Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

Pamiętajcie o parkach...

Obraz
 ...czyli pierwszy post z serii "Rzeczy, których nie doceniamy, a powinniśmy". Jako stereotypowi Polacy jesteśmy skłonni do narzekania. Obejrzałam ostatnio Barbie i wiem, że nie każdy jest stereotypowy, ale coś w tym jest, i to zapewne nie tylko u Polaków. Wiele rzeczy przyjmujemy za pewnik i nieodłączny, oczywisty element rzeczywistości, choć nie zawsze i nie wszędzie na świecie jest on tak oczywisty.  Jedną z rzeczy, która zaskoczyła i zachwyciła Agusa po przyjeździe do Polski była ogólna dostępność parków, zielonych skwerów, boisk, siłowni plenerowych i placów zabaw. Nieważne, gdzie mieszkasz, prawdopodobnie masz do najbliższego zielonego terenu nie więcej niż piętnaście minut spacerkiem, nawet w ścisłych centrach największych miast. Jeśli jesteś z mojego pokolenia, to jako dziecko miałeś przywilej uczestniczenia w lekcjach WF w szkole z Orlikiem albo innym boiskiem, które często po lekcjach również są dostępne. Gdy byłam w podstawówce, to całe dnie spędzało się na placach...

A Place for my Linkin Park

Obraz
Kilka dni temu minęło 12 lat od koncertu Linkin Park w Warszawie. Mojego pierwszego koncertu Linkin Park i pierwszego dużego koncertu w ogóle. Czerwcowy, gorący dzień, w połowie spędzony pod bramą stadionu, a w drugiej połowie - na jego płycie, pilnując miejsc w dość atrakcyjnej odległości od sceny. Ciężkie glany i wszyscy znajomi w takich samych, zaprojektowanych specjalnie na to wydarzenie, koszulkach. Fisz Emade Tworzywo, De La Soul, Garbage, i w końcu oni.

Kontynuacja refleksji o morzu

Obraz
[19 lipca 2019] jestem małym księciem, który jednego dnia oglądał zachód słońca czterdzieści trzy razy więcej ->  tutaj   [25 maja 2024] Jestem znowu na plaży. Prawie dwa lata nie widziałam Bałtyku. Nie wiem, kiedy to zleciało. Byłam  zajęta.  Piasek, masujący stopy, zimna woda, mały puchaty pies wąchający twój nos, małe muszelki pękające zanim wyciągniesz je  z wody. Kontenery po lewej, drzewa po prawej. Może przydałoby się kupić taki kontener i otworzyć w nim kawiarnię. Dlaczego nie? Wkraczamy w  wiek maksymalnego potencjału . W życiu wiele się zmieniło, ale to jedno zostało. Szum i widok morza przynosi maksymalne uspokojenie. Kropi deszcz, nic się nie dzieje, ale nie chcesz stamtąd odejść. Jak wielki magnes. Jest maj, woda nadal lodowata, poza tym, jak wiadomo, na Stogach jest o wiele zimniej niż w centrum Gdańska. Mimo to idziesz się kąpać, inaczej wyprawa niezaliczona. Wchodzisz do wody powoli, a twoim celem jest ta wysoka łacha kilkadziesiąt metrów...